Stomatologia Madentin

Rejestracja tel.  32 250 48 28

Rozsądne terminy, przyjazne ceny. Zapraszamy !

stomatologia 
 

madentin

stomatologia N.Z.O.Z. Madentin © 2014 KRS 0000103646, REGON 277804910, NIP 6443075075  |  polityka prywatności

Jessica Priston

Net casunc odioseas gdaus kerteluctus aloem aecenas.

John McCoist

Net casunc odioseas gdaus kerteluctus aloem aecenas.

NIELECZONE ZĘBY

 

Ząb nie jest odrębnym, autonomicznym bytem „tkwiącym” w naszej szczęce i nie mającym żadnego powiązania z resztą organizmu. Dziąsła, przyzębie oraz miazga zęba to żywe, ukrwione tkanki stanowiące dla bakterii otwarte wrota, poprzez które mogą przedostawać się swobodnie do całego krwioobiegu. Można postawić sobie pytanie – czy jest ich aż tyle i czy są na tyle groźne, aby było się czego obawiać?

 

Owszem. W naszej jamie bytuje blisko 400 różnych gatunków bakterii. I, choć może trudno w to uwierzyć, przyczyniają się one do licznych chorób, ale także pośrednio nawet do przedwczesnej śmierci. Jak to możliwe? Stomatolodzy z gabinetu Madentin wyjaśniają.  

 

Dokąd są w stanie dotrzeć kariogenne bakterie?

 

O ile przeważająca większość bakterii zasiedlających naszą jamę ustną nie jest aż tak niebezpieczna, o tyle kariogenne i gnilne bakterie bytujące w przyzębiu mogą być katalizatorem bardzo poważnych chorób całego organizmu, włączając w to stany tak niebezpieczne, jak sepsa czy zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Te szkodliwe mikroorganizmy czują się dobrze również w tak odległych częściach naszego ciała, jak stawy, płuca, nerw wzrokowy, mięsień sercowy, powodując swoją obecnością stany zapalne w wymienionych miejscach. Co jednak dużo istotniejsze, reakcja obronna organizmu może zostać skierowana przeciwko własnym tkankom, co powoduje ich nieodwracalne uszkodzenie. Nieleczone zęby mogą mieć również bardzo negatywy wpływ na pracę nerek, których główną rolą jest przecież oczyszczanie krwi. Enzymy wytwarzane przez bakterie próchnicotwórcze to silne toksyny, z którymi każdej minuty muszą sobie radzić nasze nerki.

 

Analogiczną sytuację można zaobserwować w przypadku stawów, do których również docierają enzymy, toksyny i produkty przemiany materii bakterii bytujących w jamie ustnej. Ich pojawienie się w stawach skutkuje poważnymi stanami zapalnymi i uszkodzeniami.

Jeszcze większym zagrożeniem są nieleczone zęby w trakcie ciąży, ponieważ z tego samego powodu – tj. przenikania chorobotwórczych bakterii do krwioobiegu - są bezpośrednim i realnym zagrożeniem dla zdrowia płodu. Więcej na ten temat w zakładce „Higiena jamy ustnej w ciąży”.

 

Niestety, to nie koniec komplikacji wywoływanych przez nieleczone zęby. Niektóre z nich mają bezpośredni związek ze stanami chorobotwórczymi w jamie ustnej, inne natomiast są odległą konsekwencją braków w uzębieniu. Klasycznym tego przykładem jest kolejny omówiony przykład.

 

Nieleczone zęby a choroba wrzodowa żołądka, bóle głowy, zatok i gardła

 

Nie posiadając sprawnego aparatu przeżuwania i nie mając czym pogryźć pokarmu, automatycznie połykamy większe i nieprzeżute kęsy, tym samym pomijając pierwszy etap trawienia, który rozpoczyna się jeszcze w jamie ustnej. To powoduje, że proces trawienia w żołądku nie tylko przebiega długo dłużej, ale także wymaga większej ilości soków trawiennych. Organizm rozpoczyna więc nadprodukcję kwasu solnego, mającego szkodliwy wpływ na delikatną śluzówkę żołądka, a to już prosta droga do jego choroby wrzodowej.

 

Braki w uzębieniu i nieprawidłowy zgryz mogą skutkować w przyszłości również bolesnymi przeciążeniami stawów skroniowo – żuchwowych i bólami głowy. Te ostatnie mogą być także powodowane bakteryjnymi stanami zapalnymi zatok szczękowych wywoływanymi częstokroć głęboką próchnicą górnych zębów. Jeżeli chcą Państwo upewnić się, czy w Państwa przypadku nie istnieje zależność na linii ból zatok – ukryta próchnica, zapraszamy do naszego gabinetu stomatologicznego na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach.

 

Paciorkowce obecne w nieleczonych zębach odpowiadają także za jeszcze jedną przypadłość, przypisywaną częstokroć tzw. przeziębieniu – a mianowicie za zapalenie gardła i / lub migdałków. Zimno, np. dostające się do gardła wraz z mroźnym powietrzem, lodami lub chłodnymi napojami, indukuje miejscowy spadek odporności organizmu, a wówczas paciorkowce mogą dokonać ekspansji na migdałki podniebne oraz otaczające je tkanki miękkie.

 

Chore zęby jedną z przyczyn cukrzycy ?

 

Interesujące, a zarazem alarmujące okazały się wyniki obserwacji uczonych z Columbia University oraz niemieckich badaczy . W zakrojonych na 20 lat badaniach przeprowadzonych na 9 tysiącach osób Amerykanom udało się udowodnić ścisły związek pomiędzy chorobami przyzębia a występowaniem cukrzycy typu 2.

 

Po pierwsze, u osób, które zaniedbały leczenie zębów i przyzębia, a zwłaszcza paradontozy, choroba ta rozwijała się zdecydowanie szybciej. Po drugie, według niemieckich uczonych nieleczone zęby stawały się punktem wyjścia dla pewnego błędnego koła. Otóż paradontoza wpływa na powstawanie cukrzycy, która z kolei przyczynia się do chorób dziąseł poprzez negatywny wpływ na naczynia krwionośne. Leczenie cukrzycy u pacjentów cierpiących na choroby przyzębia przynosiło zaś mniejsze skutki. Dobra wiadomość jest taka, że wystarczyło podjąć leczenie stomatologiczne, by zaczął spadać poziom glukozy we krwi.

 

W jaki sposób choroby przyzębia wpływają na serce?

 

Znaczna odległość między zębami a sercem nie stanowi bariery dla bakterii kariogennych, które w łatwy i szybki sposób przedostają się z jamy ustnej do tzw. blaszki miażdżycowej znajdującej się w naczyniach krwionośnych. Stan zapalny przyzębia ma bardzo wyraźny wpływ na odkładanie się wspomnianej blaszki, co powoduje zaburzenia sercowo-naczyniowe. Jeśli nie brzmi to dostatecznie alarmująco, warto sobie uzmysłowić, że one z kolei są przyczyną udarów mózgu i zawałów serca. Osoby, które borykają się z chorobami sercowo – naczyniowymi mogą również znacznie pogorszyć swój stan nie lecząc zębów, ponieważ kariogenne bakterie stosunkowo często wywołują bakteryjne zapalenie zastawek serca oraz wsierdzia.

 

Nieusuwany kamień nazębny jest nie tylko siedliskiem bakterii odpowiedzialnych za wyżej wymienione choroby czy niemiłyzapach z ust, ale także wdziera się coraz bardziej pod dziąsła, odsuwając je od zęba. Proces ten jest pierwszym etapem paradontozy prowadzącej do rozchwiania  i utraty zębów.

 

Wbrew pozorom jednak spustoszenie siane w organizmie osoby z nieleczoną paradontozą nie kończy się na ostatnim utraconym zębie. Brytyjscy naukowcy odnotowali trzykrotnie większe ryzyko wystąpienia demencji u starszych osób, które straciły zęby. Przypisuje się to dwóm czynnikom powiązanym z brakiem uzębienia: stanami zapalnymi, które mogły mieć destrukcyjny wpływ na mózg oraz zubożałą dietą wynikającą  z niemożności przeżuwania.

 

Wymienione powyżej konsekwencje zaniedbania profilaktyki stomatologicznej to o dziwo nie najbardziej drastyczne skutki nieleczonych zębów. Medycyna dobrze znane są przypadki przekształcania się zmienionych chorobowo tkanek w nowotwory oraz dosłownego zjadania twarzoczaszki przez agresywne bakterie namnażające się w zębach.

 

Do tak dramatycznych skutków zaniedbanych zębów może oczywiście nigdy nie dojść, jednak warunkiem jest higiena jamy ustnej, kariostatyczna dieta oraz wizyty profilaktyczne u stomatologa. Jeżeli wyżej wymienione argumenty naszych stomatologów są przekonujące, zapraszamy serdecznie na pierwszą wizytę w naszym gabinecie Madentin w Katowicach, gdzie profilaktykę chorób zębów postrzegamy w kontekście korzyści niesionych całemu organizmowi.